Más canciones de ZBUKU
Más canciones de FANTØM
Descripción
Voz: ZBUKU
Productor: FANTØM
Programador: FANTØM
Letrista: Michał Buczek
Compositor: Grzegorz Burkat
Letra y traducción
Original
Za dziewczyny, którym chcieliśmy wyznawać miłość.
Za przyjaźnie, które jednak życie rozliczyło. Za rodziców, którzy nie chcąc wypierali alko.
Za to wszystko, co byś nazwał tą pieprzoną walką. Za hotele, w których nigdy w życiu miałem nie spać.
Za tą każdą jedną łezkę niewinnego dziecka.
Za to, co mi dało przedsmak, potem dało posmak. Za to, że ta prawda jest jak wódka zimna, gorzka.
Za to, że nie śpisz po proszkach i tracisz przyjaciół. Potem rzucasz im na groby tylko garstkę piachu.
Za to, że nie czujesz strachu, choć przed tobą skarpa.
Za to, że ta cała scena jest dziś chuja warta. Za to, że nie miałem farta, tylko brak perspektyw.
Przez to siedzę sam po ciemku w chacie, piszę teksty.
Za to, że nie czuję więzi, bardziej przywiązanie. Za to wszystko, co się stało i to, co się stanie.
Pałam tysiąc razy, wstaję tysiąc pierwszy.
Setki godzin w studio, zapisanych wierszy. Pod ciężarem presji, pod ciężarem ocen.
Co by nie mówili, jestem tych podwórek głosem. Mi chcę przed siebie biec, biec, biec, biec, biec.
Czasami nie wiem, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie.
Emocje zostawiam na bicie, zrób to głośniej. Całe życie słyszę: "Wy dorośnij! ", więc. . .
Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król. Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból.
Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham. Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król.
Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból. Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham.
Za hotele rozjebane jak po Gwiazdach Rocka.
W naszych żyłach wtedy tylko wóda, hip-hop, koka. Za dziewczyny, które zawsze chciały zostać na noc.
Ty nie zawsze chciałeś budzić się tu przy nich rano. Za uczucia wypłukane razem z dopaminą.
Za to, że jestem ostatnim, który z trzech nie zginął.
Za to, żeby pamięć o nich zawsze była wieczna. Przez to już do końca życia będą w moich tekstach.
Za pieniądze, które wiszą mi gdzieś w całej Polsce, bo jebany frajer nie rozliczył się za koncert.
Za pieniądze, które jeszcze na tym wszystkim zrobię, choć nie spędza mi to snu już z powiek. Za to, że zostałem sobą, kiedy wokół fejki.
Za te wszystkie dusze, które rapem zdjąłem z pętli. Za to wszystko wielkie dzięki. Już nic nie rozkminiam.
-Biorę życie, jakim jest. Zapisuję rym. -Pałam tysiąc razy, wstaję tysiąc pierwszy.
Setki godzin w studio, zapisanych wierszy.
Pod ciężarem presji, pod ciężarem ocen. Co by nie mówili, jestem tych podwórek głosem.
Mi chcę przed siebie biec, biec, biec, biec, biec. Czasami nie wiem, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie.
Emocje zostawiam na bicie, zrób to głośniej.
Całe życie słyszę: "Wy dorośnij! ", więc. . . Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król.
Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból. Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham.
Jutro obudzę się nagi, ale wyjdę stąd jak król. Za dużo przeszedłem, by tak łatwo się wycofać.
Wiem, jak smakuje miłość i wiem, jak smakuje ból.
Z jednej strony nienawidzę cię, a z drugiej kocham.
Traducción al español
Para las chicas a las que queríamos confesarles nuestro amor.
Por amistades que la vida ha puesto fin. Para padres que, sin querer, abandonaron el alcohol.
Por todo lo que llamarías a esta maldita pelea. Para hoteles donde nunca dormiría en mi vida.
Por cada lágrima de un niño inocente.
Por lo que me dio un anticipo, luego me dio una probada. Porque esta verdad es como el vodka frío y amargo.
Por no dormir drogado y perder amigos. Luego simplemente arrojas un puñado de arena sobre sus tumbas.
Por no sentir miedo, aunque haya un desnivel frente a ti.
Porque toda esta escena hoy vale una mierda. Porque no tuve suerte, simplemente no tenía perspectivas.
Por eso me siento solo en la oscuridad de la cabaña, escribiendo mensajes de texto.
Porque no siento una conexión, más bien un apego. Por todo lo que ha pasado y lo que pasará.
Me despierto mil veces, me levanto mil veces.
Cientos de horas en el estudio, poemas escritos. Bajo el peso de la presión, bajo el peso de las calificaciones.
Digan lo que digan, yo soy la voz de estos astilleros. Quiero correr, correr, correr, correr, correr.
A veces no sé dónde, dónde, dónde, dónde, dónde.
Dejo las emociones en el ritmo, lo hago más fuerte. Toda mi vida escucho: "¡Crece!", entonces. . .
Mañana me despertaré desnudo, pero saldré de aquí como un rey. He pasado por demasiado como para rendirme tan fácilmente.
Sé cómo se siente el amor y sé cómo se siente el dolor.
Por un lado te odio y por el otro te amo. Mañana me despertaré desnudo, pero saldré de aquí como un rey.
He pasado por demasiado como para rendirme tan fácilmente.
Sé cómo se siente el amor y sé cómo se siente el dolor. Por un lado te odio y por el otro te amo.
Para hoteles tan jodidos como estrellas de rock.
En aquel entonces, por nuestras venas sólo corría vodka, hip-hop y coca. Para las chicas que siempre quisieron pasar la noche.
No siempre quisiste despertarte aquí junto a ellos por la mañana. Para sentimientos eliminados junto con la dopamina.
Por ser el último de los tres que no murió.
Para que el recuerdo de ellos sea siempre eterno. Por eso, estarán en mis textos por el resto de mi vida.
Por dinero que me debe en algún lugar de Polonia, porque el maldito perdedor no pagó el concierto.
Por el dinero que ganaré con todo esto, aunque ya no me mantenga despierto por las noches. Por ser fiel a mí mismo cuando hay noticias falsas.
Por todas las almas que violé para salir del circuito. Muchas gracias por todo esto. Ya no entiendo nada.
-Tomo la vida como viene. Escribo la rima. -Me he caído mil veces, me levanto mil primero.
Cientos de horas en el estudio, poemas escritos.
Bajo el peso de la presión, bajo el peso de las calificaciones. Digan lo que digan, yo soy la voz de estos astilleros.
Quiero correr, correr, correr, correr, correr. A veces no sé dónde, dónde, dónde, dónde, dónde.
Dejo las emociones en el ritmo, lo hago más fuerte.
Toda mi vida escucho: "¡Crece!", entonces. . . Mañana me despertaré desnudo, pero saldré de aquí como un rey.
He pasado por demasiado como para rendirme tan fácilmente.
Sé cómo se siente el amor y sé cómo se siente el dolor. Por un lado te odio y por el otro te amo.
Mañana me despertaré desnudo, pero saldré de aquí como un rey. He pasado por demasiado como para rendirme tan fácilmente.
Sé cómo se siente el amor y sé cómo se siente el dolor.
Por un lado te odio y por el otro te amo.