Más canciones de Jędrzej Wise
Más canciones de Deys
Descripción
Productor: Mateusz Popiołek
Productor: Robert Szczytowicz
Productor: Jędrzej Wise
Compositor: Mateusz Popiołek
Compositor: Robert Szczytowicz
Compositor: Jędrzej Wise
Letrista: Jędrzej Wise
Letrista: Deys
Ingeniero de mezcla: Robert Szczytowicz
Ingeniero de masterización: Robert Szczytowicz
Voz: Jędrzej Wise
Voz: Deys
Guitarra eléctrica: Mateusz Popiołek
Bajo: Robert Szczytowicz
Batería: Robert Szczytowicz
Letra y traducción
Original
Mam nierówno w głowie.
Chodzę po suficie jak pająk człowiek. Psychiatra zablokował mój numer.
Jak nie wyjdzie, to zrobimy dubel.
Jak będę cichy, nikt się nie dowie.
Ja kocham życie, lęki, fobie, moje sukcesy i moje bóle.
W ręku rewolwer i jedną kulę. Hej!
Jej!
Hej!
Jestem Mario Death.
Iluzje jak woda w duszy.
Jak patrzą na mnie w lustrze ludzie. Kot czarny staje mi na drodze.
Wierzyć czy nie wierzyć sobie.
Raz.
Jak mnie wkurwisz, zrobię z ciebie piosenkę.
Wypadam z zakrętów jak o nerwów kłębek. Podły dzień, wspomnienia w HD. Dla HD noszę łańcuch.
Łysy łeb się wymyka, intuicji drążek.
Muszę się zmierzyć z pustką jak niecny żart, a nie dorastam jej do pięt. Leżę na wznat. Relacje poszarpane z kupią jak tortura.
Butelka wina barwi mnie jak denatura. W ręku rewolwer. Jedna kula. Kula. Kula.
Hej!
Jej!
Hej!
Jestem Mario Death.
Jestem Mario Death.
Traducción al español
Mi cabeza no está recta.
Camino por el techo como un hombre araña. El psiquiatra bloqueó mi número.
Si no funciona, haremos un doble.
Si me quedo callado, nadie lo sabrá.
Amo la vida, los miedos, las fobias, mis éxitos y mis dolores.
Un revólver y una bala en la mano. ¡Ey!
¡Su!
¡Ey!
Soy Mario Muerte.
Ilusiones como agua en el alma.
Cómo me mira la gente en el espejo. Un gato negro se interpone en mi camino.
Creer o no creer en uno mismo.
Una vez.
Si me cabreas, haré una canción contigo.
Me estoy cayendo de las esquinas como un manojo de nervios. Un mal día, recuerdos en HD. Para HD llevo una cadena.
El calvo se escapa, la intuición guía.
Tengo que afrontar el vacío como un chiste de mal gusto, y no estoy a la altura. Me acuesto boca arriba. Relaciones destrozadas con caca como una tortura.
Una botella de vino me mancha como alcohol desnaturalizado. Revólver en mano. Una bala. Pelota. Pelota.
¡Ey!
¡Su!
¡Ey!
Soy Mario Muerte.
Soy Mario Muerte.